Związki na dobre i na takie sobie

Podobno kiedyś związki trwały przez całe życie, bo gdy coś się psuło, tak się to naprawiało, a nie wyrzucało. Podobno dlatego nie dziwi nas 50-lecie ślubu naszych dziadków, ale szokuje kolega, który w młodym wieku decyduje się na ślub.

 

Dlatego też, gdy jesteśmy w związku, i coś zaczyna nam nie pasować, to albo staramy się na siłę zmieniać drugą osobę, albo odchodzimy, bo chcemy czegoś więcej. Czegoś lepszego.

 

I tak gdy pęka nam ekran w smartfonie, to kupujemy nowego, a gdy zbyt często zaczynamy się kłócić z partnerem, szukamy kogokolwiek innego, byleby tylko odczuwać ten magiczny 3-miesięczny stan zauroczenia, w którym wszystko jest idealnie.

 

A przynajmniej wydaje nam się, że jest.

 

Prawdziwe i romantyczne, co? To teraz przeczytaj to:

 

Zazwyczaj godzimy się w życiu na zbyt mało. Dryfujemy z dnia na dzień, przyjmując jedynie to, co się nam przydarza z smętną miną pełną akceptacji. A nie oszukujmy się – niesamowite rzeczy bardzo rzadko przydarzają się same z siebie.

 

Dlatego tkwimy w pracach, których nie lubimy, i w których ledwie starcza nam do pierwszego, zamiast próbować zwiększyć swoją wartość na rynku i robić coś lepszego.

 

Dlatego też siedzimy w związkach, w które parę lat temu weszliśmy mniej lub bardziej przypadkowo. Wmawiamy sobie, że dobra, może on naprawdę zachowuje się, jakby wolał mieć mamę, a nie dziewczynę, a ona rzeczywiście flirtuje z innymi gdy jesteście na mieście, ale taki/a już jest, a poza tym, to przecież codziennie mówi, że kocha.

 

I przez lata tłumaczymy swojemu odbiciu w lustrze, że wszystko jest w porządku. Tak samo przez lata ignorujemy fakt, że znalazłoby się jakieś półtora miliona osób, z którymi byłoby nam lepiej.

 

—–

 

To, że pierwsza część artykułu nijak ma się do drugiej, nie znaczy, że jedna z nich jest prawdą absolutną, a druga stekiem bzdur.

 

Znaczy to natomiast coś innego, a mianowicie: artykuły tego typy, które pokazują czyjeś przemyślenia na odwieczny temat pod tytułem „jak żyć lepiej”, jak i cała psychologia, to nie matematyka, jak łatwo można wywnioskować po tym, że mają inną nazwę. I podczas gdy w matematyce silnia z 5 zawsze będzie równać się 120, tak w psychologii są rady, które będą działać tylko w określonych sytuacjach.

 

Na przykład, ja mogę pisać, że generalnie miło i fajniutko jest być wiernym, a niemiło i brzydko jest zdradzać. Czy to znaczy, że nie istnieją związki, które są dobre, chociaż jeden z partnerów kiedyś zdradził? Oczywiście, że takie istnieją, choć statystycznie będzie ich dużo mniej, niż takich, w których pary decydują się nie udostępniać swoich genitaliów osobom trzecim. A czemu istnieją? Bo relacje międzyludzkie nie tylko nie są czarno-białe – ich nie da się skategoryzować używając nawet wszystkich kolorów.

 

I dlatego musisz wiedzieć, kiedy warto pracować nad związkiem. Musisz wiedzieć, kiedy warto z tego związku uciekać.

 

Ale musisz wiedzieć to Ty sam.

 

The following two tabs change content below.

Michał, The Consumer Show

Miłośnik psychologii, fanatyk sportów ekstremalnych. Lubi uczyć się, jak lepiej funkcjonować na co dzień, zarówno w sferze psychicznej jak i fizycznej. A jeszcze bardziej lubi o tym pisać.