Użalanie się nad sobą jest złe. Oszukiwanie samego siebie – gorsze.

Wiecie jak wygląda normalny proces decyzyjny? Mamy swoje zdanie na dany temat, i po mniejszym lub większym researchu uznajemy, że nasz tok myślenia ma sens, więc działamy w tym kierunku.

 

Ktoś uzna, że Crossfit jest super, więc zapisuje się do klubu. Ktoś inny, że mięso jest be, więc przechodzi na weganizm. Są ludzie, którzy nie wyobrażają sobie aktualnie życia w związku, więc cieszą się z uroków bycia singlem, i vice versa.

 

I rzeczywiście zazwyczaj jest tak, że mamy jakieś przekonanie i działamy zgodnie z nim. Zazwyczaj, nie zawsze.

 

 

Bo czasami jest dokładnie na odwrót. Czasami ludzie mają tendencję nie do podejmowania decyzji, które uznają za dobre, ale do uznawania za dobre decyzji, które już podjęli.

 

I to jest OK, gdy tyczy się spraw, których zmienić nie możesz. Ale w innych przypadkach może być zgubne.

 

Kiedy? Wtedy, gdy jesteś zmuszony pracować nadgodziny i harować przez lata, więc gdy nie chcesz być smutny, bo znów zasypiasz i budzisz się samemu, wyrabiasz w sobie przekonanie, że praca i kariera są najważniejszymi aspektami życia.

 

 

Gdy jesteś z kimś, kto Cię tłamsi i ogranicza Twój potencjał, ale boisz się zmian, więc mówisz sobie i wszystkim dookoła, że jest między Wami doskonale, i że miłość na dobre i na złe, nawet jeśli złego jest 10 razy więcej, jest najważniejsza.

 

 

 

Słowem: Takie podejście bywa zgubne wtedy, gdy albo celowo nie zauważasz swoich błędów, albo boisz się wziąć życie w swoje ręce i coś zmienić, więc się oszukujesz. Ludzie nie zawsze zdają sobie sprawę, że fakt, że poświęciłeś czemuś miesiące, albo lata swojego życia nie znaczy, że to coś było dobre. W ekonomii nazywa się to efektem utopionych kosztów, i polega mniej więcej na tym, że jeśli założyłeś firmę, i straciłeś na niej 50 000zł, bo Twój pomysł nie przyjął się przez rynek, to zamiast ją zamknąć i szukać innej drogi zarobku, wolisz zainwestować kolejne 50 000zł, które najpewniej stracisz. Albo gdy jesteś w związku 2 lata, z czego ostatnie 18 miesięcy to ciągłe walki, kłótnie, obrażanie i brak szacunku, ale i tak wolisz być z tą osobą dalej, bo podświadomie szkoda Ci poświęconego czasu.

 

Takie oszukiwanie się działa dokładnie tak samo, jak użalanie się nad sobą. Są ludzie, którzy będą ignorować problemy w swoim życiu. Są też tacy, którzy będą nad nimi płakać. Łączy ich jedno – na pewno nie będą próbowali tych problemów rozwiązywać.

 

Dlatego nie ma sensu ani użalanie się nad sobą, bo trawa u sąsiada jest bardziej zielona, albo wmawianie sobie, że Twoja trawa jest najpiękniejsza, podczas gdy połowa ogródka jest zajęta ogniem. Ja jestem optymistą, więc moja trawa zawsze będzie najbardziej zielona – poza tym nie znoszę porównywania się z innymi. Ale to nie znaczy, że jeśli zauważę, że ten trawnik robi się suchy albo zarasta chwastami, to dalej będę się oszukiwał twierdząc, że wszystko jest w porządku. Wtedy wezmę się za naprawianie tego, co jest źle.

 

 

Bo da się doceniać to, co masz, i jednocześnie widzieć w tym luki i błędy – a potem pracować nad nimi tak długo, aż je poprawisz. Da się.

 

The following two tabs change content below.

Michał, The Consumer Show

Miłośnik psychologii, fanatyk sportów ekstremalnych. Lubi uczyć się, jak lepiej funkcjonować na co dzień, zarówno w sferze psychicznej jak i fizycznej. A jeszcze bardziej lubi o tym pisać.