Postawa księżniczki w wieży

Są dwa typy dziewczyn.

No dobra, tak naprawdę są ich setki, ale przez najbliższe trzy minuty załóżmy, że są tylko dwa.

Oba to typ księżniczki. Pierwszy jest w porządku – to ten bardziej w stylu Wojowniczej Księżniczki Xeny. To dziewczyny, które mają ambicję i plany na siebie. Wiedzą, co chcą robić w życiu i jest to coś więcej, niż czekanie, aż na Tinderze pojawi się ktoś, to nie zacznie rozmowy od „seks wieczorem?”. Wiedzą, że lepiej poczekać na gościa, który będzie je szanował i planował z nimi przyszłość, niż zadowalać się kimś, komu marzy się służąca w domu.

Drugi typ to dziewczyny, które zachowują się niczym bajkowe księżniczki z wieży, i wcale nie mam tu na myśli tego, że pięknie śpiewają i zawsze mają ze sobą jakieś gadające zwierzę.

Są za to bierne. Są nudne. Całe życie czekają, aż przydarzy im się coś niesamowitego, a jak już zamiast rycerza pojawia się chłopak z widłami, łaskawie spuszczają warkocz jednocześnie dając całemu fejsbukowi znać, że są lepsze tylko dlatego, że ktoś okazał im zainteresowanie.

Nie wiem, od czego to się bierze. Może od tego, że większość dzieci szybko uczy się, że nie ma sensu prosić o batonika i argumentować jego zakup, skoro można się rozpłakać i mieć taki sam efekt.

Może w liceum zauważyły, że są wystarczająco atrakcyjne, żeby faceci sami do nich podbijali. Może nie do końca Ci, którzy je interesowali, ale przecież nie można mieć wszystkiego.

Może Tinder wyrobił w nich przekonanie, że jeśli napiszą pierwsze to są łatwe albo zdesperowane, więc lepiej czekać na odzew.

Tak czy inaczej, nauczyły się czekać. Aż on zagada. Aż on zaproponuje wyjście. Aż on zacznie zakopywać topór po kłótni.

A prawdą jest, że nie ma ani jednej szczęśliwej relacji, w której tylko jedna osoba inicjuje wszystko, co się dzieje.

Prawdą jest też, że z biernością  w związku jest tak jak z nie poprawianiem swojej diety na zdrowszą czy przekładaniem rzucenia palenia – żeby było źle, wystarczy nie podejmować działań.

Na takiego autopilota wchodzisz w momencie, gdy przyzwyczajasz się, że to druga strona zawsze podejmuje rozmowę po kłótni. Albo gdy to druga osoba zawsze inicjuje wyjścia, proponuje randki, organizuje imprezy. Przestajesz zauważać fakt, że wszystkie te rzeczy nie dzieją się tak po prostu, a są skutkami działań partnera.

A żaden partner nie wytrzyma długo sytuacji, w której jest motorem napędowym waszej relacji. Dlatego, gdy zdajesz sobie sprawę z bierności, masz dwa wyjścia:

Albo decydujesz się coś zmienić, albo godzisz się z faktem, że zostaniesz singlem z wyboru. Szkoda, że nie swojego.

The following two tabs change content below.

Michał, The Consumer Show

Miłośnik psychologii, fanatyk sportów ekstremalnych. Lubi uczyć się, jak lepiej funkcjonować na co dzień, zarówno w sferze psychicznej jak i fizycznej. A jeszcze bardziej lubi o tym pisać.

Ostatnie wpisy Michał, The Consumer Show (zobacz wszystkie)