Pokolenie, które chciałoby zrobić wszystko, a nie robi nic

Pamiętam jak miałem 5 lat i chciałem zostać pisarzem. Postanowiłem nawet napisać powieść o wojnie między czarodziejami i zabójcami, więc odpaliłem Worda, i w ciągu 15 minut dwustronicowe dzieło mojego życia było gotowe.

 

Pamiętam jak miałem 7 lat i chciałem grać w filmach. Próbowałem znaleźć na necie poradnik tłumaczący jak zostać aktorem, ale nie wyświetliło mi się nic ciekawego, więc dałem sobie spokój.

 

Pamiętam też jak miałem naście lat, i po raz pierwszy tak na poważnie zdałem sobie sprawę, że nie osiągnę w życiu wszystkiego. Że choćbym dał sobie spokój ze spaniem i pracował całą dobę, nie mam szans spełnić 147 marzeń, które przez lata przewalały się przez moją głowę.

 

Ale mimo to wciąż zajęło mi dużo czasu dojście do tego, że albo skupie się na dążeniu do kilku rzeczy, które są dla mnie najważniejsze, albo będę siedział, zastanawiał się co zrobić ze swoim życiem, i będę tak siedział, i myślał, i jeszcze trochę siedział, aż obudzę się w wieku 48 lat orientując się, że nie zrobiłem nic.

 

Zaskakująco dużo ludzi żyje w taki sposób. Ma na siebie milion pomysłów, ale jako że możliwości jest za dużo, albo nie potrafi wybrać, albo jeśli już wybierze, to poddaje się przy pierwszej porażce czy pierwszym momencie, w którym trzeba się jako tako wysilić.

 

Tacy ludzie budzą się na przykład zaraz po studiach, kiedy okazuje się, że w momencie dostania dyplomu przestają być prowadzeni za rękę, więc stoją z przerażoną miną, przytłoczeni przez nadmiar dostępnych opcji, które oferuje świat.

 

Każdy z nas, jakby dobrze się nad tym zastanowił, ma nieskończenie wiele pomysłów na swoje życie. Każdy trochę chce podróżować, trochę być gwiazdą rocka, naukowcem, pilotem czy znanym kucharzem. Problem w tym, że nasze zasoby, takie jak czas, pieniądze, czy energia, są ograniczone, i możemy je wykorzystać tylko na niewielki ułamek tych planów.

 

Dlatego bardzo ważne jest, żebyś jak najszybciej ustalił, jaki masz ogólny plan na swoje życie, i zaczął go realizować. Tak samo ważne jest, żebyś wiedział, że zawsze, gdy wybierasz jedną rzecz, rezygnujesz z innej.

 

To nie jest proste. Znam naprawdę niewiele osób, które dokładnie wiedzą, co chcą robić w życiu, przynajmniej w ciągu najbliższych kilku lat. I każda z nich na jakimś etapie swojego życia musiała wybrać jedną z dostępnych opcji na życie i zrezygnować z innych. Wiedzieli, że chcą się zajmować A, B, i C, ale do A nie mają predyspozycji, a między B i C nie mogli się zdecydować, więc rzucili monetą i nie zastanawiali się drugi raz nad swoim wyborem.

 

Prawda jest taka, że należymy chyba do pierwszego pokolenia w historii, które ma tak dużo możliwości. W dobie internetu możesz zostać prawie każdym – a raczej, możesz próbować zostać – bo to, że mamy możliwości, nie oznacza automatycznie, że jesteśmy skazani na sukces. Nie jesteśmy.

 

I ja wiem, że ten nadmiar możliwości może być przytłaczający. Że ciężko jest zdecydować się dążyć w jednym kierunku, jeśli to oznacza rezygnacje z kilku innych. Ale wiesz co jest jeszcze cięższe? Uświadomienie sobie, że gdybyś zdecydował się podążać w tym kierunku 5 lat temu, to w tym momencie żyłbyś już na naprawdę dobrym poziomie, a nie siedział i wpisywał w Google zdań typu „Co mam zrobić ze swoim życiem”.

 

 

The following two tabs change content below.

Michał, The Consumer Show

Miłośnik psychologii, fanatyk sportów ekstremalnych. Lubi uczyć się, jak lepiej funkcjonować na co dzień, zarówno w sferze psychicznej jak i fizycznej. A jeszcze bardziej lubi o tym pisać.

Ostatnie wpisy Michał, The Consumer Show (zobacz wszystkie)

  • Asceta

    Wow! Świetny artykuł!

  • Jakub

    Jestem pod wrażeniem. Przez ostatnie 3 lata tematyka określenia się w życiu zawodowym chodzi za mną nieustannie. Ciekawą obserwacją jest, że jesteśmy pokoleniem z tak wielkimi możliwościami rozwoju. Ja zawsze byłem samoukiem, więc poza szkołą nauczyłem się grać na gitarze, obserwować planety za pomocą teleskopu i tak dalej 😛 Generalnie internet był w tym bardzo pomocny. Jest świetnym narzędziem. Mamy ogromny potencjał, ale chyba tylko podejście do tego rodzaju nauki z odpowiednią pokorą, cierpliwością oraz wytrwałością może przynieść wymierne korzyści. Potencjał wielki, ale to tylko i aż potencjał 😉