Dziewczyny spoza Twojej ligi

Mało co denerwuje mnie tak bardzo jak mówienie facetom, że mogą mieć każdą. Oczywiście w drugą stronę też to działa, ale skupię się na tej pierwszej.

 

Ja wiem, że żyjemy w czasach wielkich marzeń i większych rozczarowań, ale ktoś powinien nam powoli zacząć tłumaczyć, że jesteśmy zwykłymi ludźmi. Że nie ma żadnej magicznej siły pomagającej nam dojść do tego czego chcemy, nawet jeśli chcemy poderwać nowo poznaną Anię.

 

Żeby było jasne: wychodzę z założenia, że każdy może poderwać każdą. Z tym że większość takich podrywów ma tak słabą szanse powodzenia, że spokojnie można je pominąć. Zatem Jacek, który na co dzień zmaga się z otyłością i smokami na 60 levelu ma szansę wyrwać Svietlane, Primabalerine Baletu Moskiewskiego. Hipotetycznie. Ale moje rozumienie słów “Tak stary, masz u niej szanse” wygląda tak, że Jacek musiałby na poważnie się za siebie wziąć i przejść głęboką, ale to naprawdę głęboką, wieloletnią zmianę, żeby ta szansa zaczęła wyglądać realnie.

 

Za to większość facetów rozumie to tak, że wystarczy do niej podejść i powiedzieć, że jest piękna, a ona, podziwiając lwią odwagę wymaganą do zagadania, od razu da swój numer.

 

Nie da.

 

Nie da, bo szczerze wierzę, że są dziewczyny spoza Twojej ligi. Te ambitne, pracowite i te, które wiedzą czego chcą. I nie jesteś to Ty. One chcą gościa, który sprawi, że poczują się bezpieczne i kochane. To nie musi oznaczać, że masz większą wypłatę, sześciopak i że jesteś w centrum zainteresowania na każdej imprezie. To oznacza szeroko pojęty styl życia, który prowadzisz. Bo nie musisz być wysportowany, żeby poderwać sportsmenkę, ani kochać malarstwo, by być z artystką. Ale jeśli ta sportsmenka czy artystka robi coś ze swoim życiem, to będzie szukała faceta, który ma tak samo.

 

Nie ciamajdy, którego największym osiągnięciem jest zjedzenie największego kebaba w mieście.

 

Oczywiście nie można mylić pustych lasek lecących na gościa, który ma auto warte więcej niż moje mieszkanie, do dziewczyn, które uznają go za atrakcyjnego, bo robi coś ze swoim życiem. Te drugie będą z takim gościem, bo widzą jego ambicje i zaradność, a tym pierwszym nie robi różnicy, czy milion na koncie wynika z tej ambicji, czy z przelewu od rodziców.

 

Tak, istnieją dziewczyny spoza Twojej ligi. I nie, nie są sukami, bo nie chcą dać Ci numeru. W większości przypadków są to właśnie te diamenty, których zainteresowania wykraczają poza rozwód Kim Kardashian i robienie tipsów. Dlatego jeśli taka nie chce się z Tobą umówić, to nie jęcz, tylko się ogarnij i awansuj ligę wyżej.

 

The following two tabs change content below.

Michał, The Consumer Show

Miłośnik psychologii, fanatyk sportów ekstremalnych. Lubi uczyć się, jak lepiej funkcjonować na co dzień, zarówno w sferze psychicznej jak i fizycznej. A jeszcze bardziej lubi o tym pisać.

Ostatnie wpisy Michał, The Consumer Show (zobacz wszystkie)