Nie pozwól by tragedie definiowały to, kim jesteś

„Bo jeśli zakończyłeś związek, i mówisz, że „widocznie tak miało być”, zwalając odpowiedzialność na los, to chociaż sam nie lubię takiego toku myślenia, jest on OK – o ile pozwala Ci się szybciej pozbierać do kupy. Ale gdy zaczynasz sobie wmawiać, że widocznie jesteś skazany na samotność, to jest już źle. Bo przestajesz o siebie dbać, czy nawiązywać jakiekolwiek relacje.

A potem budzisz się w wieku 60 lat, ze słynnym „A nie mówiłem” na ustach”.

Najtrudniej jest być szczerym sam ze sobą

„A wiesz czemu takie chwile refleksji są potrzebne? Bo jeśli tylko biegniesz przez życie i nie myślisz, to nawarstwiają się w Tobie problemy. Wszystkie te nierozwiązane sprawy, konflikty zamiecione pod dywan i zagłuszanie poczucie niepokoju. A im dłużej tak robisz, tym więcej tych problemów się tworzy, aż w końcu sama myśl o spędzeniu wieczora bez bodźców w postaci znajomych, ekranu czy używek staje się dla Ciebie przerażająca.”

Pokolenie, które chciałoby zrobić wszystko, a nie robi nic

„To nie jest proste. Znam naprawdę niewiele osób, które dokładnie wiedzą, co chcą robić w życiu, przynajmniej w ciągu najbliższych kilku lat. I każda z nich na jakimś etapie swojego życia musiała wybrać jedną z dostępnych opcji na życie i zrezygnować z innych. Wiedzieli, że chcą się zajmować A, B, i C, ale do A nie mają predyspozycji, a między B i C nie mogli się zdecydować, więc rzucili monetą i nie zastanawiali się drugi raz nad swoim wyborem.”

Życie ma taki sens, jaki sobie stworzysz

„Bo liczy się to, co jest ważne dla Ciebie. Jeśli chcesz pracować po 16 godzin dziennie, bo daje Ci to satysfakcję, to miej gdzieś społeczeństwo mówiące, że to niezdrowe.

Jeśli nie chcesz mieć dzieci, bo wolisz jeździć z chłopakiem po świecie, to nie przytakuj ludziom mówiącym, że bez dziecka nie zaznasz pełni szczęścia.

Jeśli marzy Ci się opieka nad dwoma córeczkami i zajmowanie się domem z ogródkiem, to śmiej się z tych ktorzy mówią, że powinnaś skupić się na karierze.”

Te słodkie kłamstewka, które mówimy sami sobie

„To nie działa tylko w związku. To działa w każdej sytuacji, gdy zamiast postawić na swoim, odpuszczasz a potem sobie wmawiasz, że tego chcesz. Na przykład, gdy zostajesz po godzinach za darmo, bo szef znów Cię prosił. Gdy w głębi duszy wiesz, że niektórzy znajomi ściągają Cię na dno, ale nie walczysz z tym, więc automatycznie im pozwalasz.

I zawsze wtedy, gdy pozwalasz, żeby ktoś Ci mówił, w jaki sposób masz się zachowywać i co robić, bo to pasuje do jego wizji idealnego życia.”