Do większości rzeczy się nie nadajesz. Na szczęście

Nie wiem jak Wy, ale ja, gdy byłem mały, zawsze mówiłem, że chcę mieć swoja firmę. Ale tak naprawdę nie chodziło o sam fakt posiadania firmy. Chodziło raczej o to, żeby mieć wystarczająco dużo pieniędzy, żeby móc w miarę często podróżować, i regularnie skakać ze spadochronem, i jednocześnie wystarczająco dużo czasu, by mieć kiedy to robić.

Podejrzewam, że każdy miał w głowie takie marzenia (może poza regularnym skakaniem). Niestety, tu pojawia się problem – rzucenie tekstem pod tytułem „Chcę mieć swoją firmę” nie różni się niczym od słów „Chciałbym mieć fajną pracę”. To fajne marzenie. Ale nawet jeśli będziesz je powtarzać każdej nowo poznanej osobie, odpowiadając jej na pytanie o swoją przyszłość, to wciąż pozostanie to tylko dziecięcą zachcianką. Bo żeby mieć jakiekolwiek szanse na to, żebyś na myśl o pracowaniu uśmiechał się pod nosem, zamiast powtarzać maksymę „byle do piątku” potrzebujesz planu. Takiego sensownego, realnego planu, dzięki któremu uświadomisz sobie, do czego się nadajesz bardziej, a do czego w ogóle.

No więc tekst jest o tym, jak zrobić sobie taki plan.

O słabych stronach, których nie warto poprawiać

„To samo tyczy się nauki. Jeśli na studiach wystarczy Ci godzina nauki, żeby dostać 3.0, ale na ocenę bardzo dobrą potrzebujesz już czterech godzin, to musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy taka ocena jest tego warta. Jeśli studia są dla Ciebie priorytetem – pewnie, że jest. Ale w momencie, gdy pracujesz, a myśląc o swojej przyszłości widzisz, że tytuł magistra nic w niej nie zmienia, to trochę szkoda Twojego czasu.”

Pokolenie, które chciałoby zrobić wszystko, a nie robi nic

„To nie jest proste. Znam naprawdę niewiele osób, które dokładnie wiedzą, co chcą robić w życiu, przynajmniej w ciągu najbliższych kilku lat. I każda z nich na jakimś etapie swojego życia musiała wybrać jedną z dostępnych opcji na życie i zrezygnować z innych. Wiedzieli, że chcą się zajmować A, B, i C, ale do A nie mają predyspozycji, a między B i C nie mogli się zdecydować, więc rzucili monetą i nie zastanawiali się drugi raz nad swoim wyborem.”